Sponsorzy III Pikniku Integracyjnego 26 czerwca 2010:

1. OSP Wojkowice Kościelne 2. Unitrans Wojkowice Kościelne Sławomir Kacperczyk 3. Firma „ECODRUK” Paweł Pudo Wojkowice Kościelne 4. Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej PRIMUS Brudzowice 5. Firma PABUD Wojkowice Kościelne 6. Kwiaciarnia „PIWONIA” Siewierz 7. Tadeusz Nikratowicz Wojkowice Kościelne 8. Hurtownia Fred państwo Sochaccy Wojkowice Kościelne 9. Agnieszka Jarmowska MAPY 10. Państwo Lenard Wojkowice Kościelne 11. Państwo Słaboszewscy Wojkowice Kościelne 12. LUK OIL Polska Sp. z o.o. Warszawa Marek Skwara 13. Elektronarzędzia państwo Kakitek 14. KLIK – Lampy Michał Frączek Rybnik 15. Arkadiusz Chosta Wojkowice Kościelne 16. AS VENDING Żory 17. Firma „PAMAR” Chorzów Teodorowski 18. Restauracja ROTUNDA Siewierz 19. SKOK Stefczyka Siewierz 20. Ryszard Czapla Wojkowice Kościelne Warsztat Samochodowy 21. Firma DACHMAR Wojkowice Kościelne 22. Bar GRZEŚ Wojkowice Kościelne 23. Sklep DANA Wojkowice Kościelne 24. Pani Aneta Zawistowska 25. Firma KORAL Wojkowice Kościelne 26. Hurtownia Papiernicza Sławomir Gwoździewicz Siewierz 27. Firma AIR PRODUCTS Siewierz 28. Salon Fryzjersko-Kosmetyczny Będzin 29. Krawiectwo Ogólne Siewierz 30. Salon IMAGE Siewierz 31. Market „Czapla” Aneta Czapla 32. EKOPIG Wojkowice Kościelne 33. Rafał Knap Wojkowice Kościelne 34. Jędrusiowa Izba Siewierz 35. Firma MIREX boiska sportowe Wojkowice Kościelne 36. MEDI – VET Maciej Dydak Mierzęcice 37. BETATRANS 38. Pani Sonia Borkowska 39. ATELIER FRYZUR Barbara Szuksztul-Lenarczyk Siewierz 40. Firma AXA MAG Siewierz 41. Hurtownia Chemiczna „KARO” Siewierz 42. Firma KOVU Marcin Tylec Wojkowice Kościelne 43. F.U.H. COR-MED Beata Flak Wojkowice Kościelne 44. Firma „LUBATUR” 45. Sklep Ogólnospożywczy pani Wolska 46. Krzysztof i Iwona Całka Sklep Warzywny Siewierz 47. Koło Gospodyń Wiejskich – Podwarpie 48. PZU Oddział Dąbrowa Górnicza 49. TOYOTA KONSEK Sosnowiec 50. Firma „BEMAR” Beata i Mariusz Szendzielorz Siewierz – Czekanka 51. Rafał Szarek Wojkowice Kościelne 52. Wanda Kurkowska 53. Restauracja ZAMKOWA Siewierz 54. Wypożyczalnia Strojów Będzin , Toporowice 55. Państwo Agnieszka i Waldemar Sikorowie 56. Państwo Beata i Krzysztof Czaplowie 57. Bar pod Kołem Małgorzata Pycia 58. Polar – Bris Będzin Jerzy Brozek 59. Zakład Mięsny BARA Mierzęcice 60. MERIDEM Zielona Góra Wyposażenie Szkół i Przedszkoli 61. BGŻ oddział Myszków 62. Architekci Sprzedaży Magdalena i Grzegorz Kaczmarczyk z Siewierza 63. STARPACK Ujejsce Oraz Wszystkim darczyńcom indywidualnym Serdecznie Dziękujemy

SPRAWOZDANIE Z WYCIECZKI DO OŚWIĘCIMIA PDF Drukuj

20 listopada 2008 roku, w deszczowy i chłodny dzień, wyruszyliśmy na wycieczkę do Oświęcimia. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Obozu Koncentracyjnego w Oświęcimiu. Przechodząc przez bramę z napisem "Arbait macht frei" ("Praca czyni wolnym"), przez którą podczas II wojny światowej tysiące więźniów szło do niewolniczej pracy, a wracając bardzo często nieśli wyczerpanych, zmarłych z wysiłku czy chorych kolegów, poczuliśmy mieszaninę przygnębienia ze współczuciem. Jednak dopiero kiedy ujrzeliśmy tysiące butów, włosów, walizek czy protez ludzi, którzy trafili do Auschwitz, poczuliśmy nieodparty smutek i współczucie. Na dziedzińcu pomiędzy blokami numer 10 i 11 ujrzeliśmy "ścianę śmierci"; ścianę, pod którą esesmani w latach 1941 -1943 rozstrzelali kilka tysięcy ludzi, wykonywali karę chłosty czy słupka.
Przemierzając muzeum patrzyło na nas setki portretów: kobiet i mężczyzn, starych i młodych... Pod ich nazwiskami widniały nazwy chorób, na które rzekomo "umierali" więźniowie. Jednak w rzeczywistości przyczyną ich śmierci było: bicie, zakatowanie, wygłodzenie, wycieńczenie...
Następnie udaliśmy się do Birkenau (Brzezinki), oddalonego o około 3 km od Oświęcimia obozu o powierzchni 140 ha, otoczonego drutem kolczastym pod napięciem. Ujrzeliśmy tam baraki ustawione w rzędach, kiedy weszliśmy do środka , było tam tak samo zimno jak na zewnątrz. Nietrudno sobie wyobrazić co czuli przebywający tam więźniowie: zimno, głód, brzydki zapach dobiegający z "ubikacji", niewygodę (w jednym baraku przebywało około 400 więźniów) i powszechny strach: "co z nami będzie?"
Po zwiedzaniu obozu Birkenau skierowaliśmy się z powrotem do Oświęcimia, tym razem aby obejrzeć film o wyzwoleniu więźniów. Było to przerażające. Ludzie wyglądali niczym duchy - wygłodzeni, chorzy, smutni... żadnej radości z odzyskania wolności...
Z Oświęcimia udaliśmy się do Wadowic- rodzinnego miasta Karola Wojtyły, gdzie, jak mawiał, "wszystko się zaczęło". Mięliśmy okazję obejrzeć dom, w którym urodził się i wychował Jan Paweł II oraz Kościół, w którym się modlił. Później nastała najprzyjemniejsza część wycieczki: KREMÓWKI!!!!
Wycieczka ta była nie tylko lekcją historii, ukazywała także ogrom ludzkiego cierpienia. Dla każdego z nas było to niesamowite przeżycie, które z pewnością pozostanie w naszej pamięci na zawsze...



Katarzyna Sobczyk, kl. II B